fred77 napisał(a):Ale mi tu chodzi o legalny przejazd czyli taki, że nie kolidowałby z żadnym ruchem pociągów, każdy dyżurny by wiedział, że drezyny są na szlaku i były określony czas na przejazd, łączność z dyżurnymi itp.
Myślę, że może by się dało, ale ja tylko myślę, a czy doszłoby to do skutku to nie wiem.
Mhm, rzecz w tym, że to nie jest jakaś tam zapomniana linia w rodzaju Kargowej. Jeśli wjeżdżać na Wałbrzych-Kłodzko, to tylko z oficjalnym papierem, a na zdobycie takowego nie ma szans, bo z punktu widzenia lokalnych władz kolejowych (i ogólnie w świetle prawa) coś takiego, jak drezyna lekka, po prostu nie istnieje. Dałoby się oczywiście zamówić szlak i odpowiednio zapłacić, ale tutejsze PLK nie da pozwolenia na przejazd pojazdem, który nie ma homologacji UTK. Znowuż jazda "na gębę", czyli dogadanie się z jakimś dyżurnym ruchu, jest moim zdaniem zbyt ryzykowne na tej - wciąż jednak dość ruchliwej - linii i mogłoby się skończyć bardzo niekorzystnie dla całego środowiska drezynowego. Już tak było, że, nie wnikając w szczegóły, po "wybrykach" jednej ekipy, ktoś inny potem miał problemy.